Młodzi Kompozytorzy
Stanisław Bromboszcz
Nie jestem antyromantykiem
Ze Stanisławem Bromboszczem rozmawia Ewa Derlatka
Jesteś laureatem konkursów kompozytorskich i pianistycznych oraz zdobywcą licznych nagród, stypendiów a także uczestnikiem programu opieki nad młodymi kompozytorami Europejskiego Centrum Muzyki Krzysztofa Pendereckiego. Co spośród wszystkich wyróżnień jest dla Ciebie najważniejsze?
Wyróżnienia i nagrody są wyrazem uznania dla pracy i działalności twórczej. Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się nad tym, która z nich jest dla mnie najważniejsza. Czuję się zaszczycony tym, że niektóre są moim udziałem. Często są one wsparciem finansowym, co jest bardzo ważne, gdyż dzięki nim mogłem bardziej skupić się na komponowaniu.
Jesteś też posiadaczem nagrody „Bravissimo” Instytutu Polskiego w Sztokholmie dla najlepiej zapowiadającego się polskiego artysty.
To prawda. Otrzymałem ją na Konkursie Współczesnej Muzyki Kameralnej w Krakowie w 2006 r. Jest to konkurs dla wykonawców. Grałem wtedy „….sofferte onde serene....” Luigiego Nono na fortepian i elektronikę oraz „Reflections” Andrzeja Panufnika. Który z tych utworów przyczynił się bardziej do zdobycia nagrody, nie wiem.
Czy mimo wszystko poza wieloma dobrymi chwilami, spotkałeś się z negatywnym przyjęciem swoich utworów?
Tak. Spotykałem się z krytycznym przyjęciem moich utworów np. po jednym z koncertów, mój utwór został krytycznie oceniony w bardzo różny sposób. Można było odnieść wrażenie, że te oceny dotyczyły dwóch zupełnie innych kompozycji. To było dla mnie dość frapujące. Poza tym są odbiorcy, dla których moja muzyka nie jest za bardzo interesująca, albo jest im w jakimś sensie obca, to normalne.
Do 2008 roku studiowałeś kompozycję w Stuttgarcie. Dlaczego wybrałeś to miejsce?
W Niemczech muzyka ma wyjątkowe znaczenie. Stuttgart jest mocnym ośrodkiem muzyki współczesnej. Wcześniej byłem na tej uczelni w ramach programu Sokrates Erasmus, i już wtedy postanowiłem zdawać tam na studia podyplomowe. W ramach studiów podyplomowych uczyłem się na kierunku „Nowa Muzyka”. Kurs ten polegał na tym, że studiowało się kompozycję i instrument równocześnie. Studia instrumentalne dotyczyły wykonawstwa muzyki współczesnej. To mi bardzo odpowiadało.
Co odkrywasz dla siebie w muzyce jaką tworzysz?
Komponując odkrywam dla siebie nowe możliwości form jakie muzyka ma w sobie, idee muzyczne, które mogą być realizowane. To się wiąże również z odkrywaniem siebie, z rozwijaniem własnej wyobraźni. Innym doświadczeniem jest wykonywanie muzyki. Tutaj ważne jest zrozumienie idei kompozytora i przekazanie jej. I jedno i drugie jest niezwykle fascynujące.
Masz wzór do naśladowania, autorytet, czy też twórczość wielkich kompozytorów nie jest dla Was – kompozytorów współczesnych młodego pokolenia – inspiracją?
Osobiście nie potrafię wskazać jednego kompozytora czy nurtu.. Autorytety mam, ale nie traktuję ich muzyki jako wzoru do naśladowania. Czym innym jest inspiracja. Różne utwory inspirują w różny sposób, jak i różni twórcy inspirują w różny sposób. Fascynująca dla mnie jest np. swoboda narracyjna i wyobraźnia harmoniczna Chopina czy Debussy'ego, klarowność Mozarta czy Weberna, siła wyrazu oraz idee w muzyce Scelsiego, wielka synteza u Bacha czy Messiaena. Niezwykłe są wizje muzyczne Schoenberga, Stockhausena itd. Utwory, które wywarły na mnie szczególne wrażenie, to często te, które sam wykonywałem lub współwykonywałem np. „Kwartet na Koniec Czasu” Messiaena czy „Serynade” Lachenmanna.
W Twoich kompozycjach dominuje fortepian, ale dużo też w nich elektroniki.
W ostatnim czasie często piszę utwory z elektroniką. Możliwości warsztatowe, wynikające z użycia komputera dały mi nowy impuls w pracy kompozytorskiej.
Jesteś wykładowcą w Akademii Muzycznej w Katowicach. Jak się czujesz w tej roli i jak jesteś postrzegany przez studentów?
Nie będę wypowiadać się za studentów. Mam nadzieję że dobrze. Jak się czuję jako wykładowca? Lubię ten zawód. Jest ciekawy i inspirujący, daje mi wiele satysfakcji.
ED
Stanisław Bromboszcz (ur. 1980) zdobył dyplom w klasie kompozycji prof. Eugeniusza Knapika w Akademii Muzycznej w Katowicach. Studiował również fortepian w klasie prof. Józefa Stompla. Kolejne doświadczenia kompozytorskie zdobywał w Hochschule für Musik und Darstellende Kunst Stuttgart w klasie kompozycji prof. Caspara Johannesa Waltera, oraz w klasie fortepianu prof. Nicolasa Hodgesa. Otrzymał stypendium Sokrates/Erasmus na studia w klasie prof. Marco Stroppy w tej samej uczelni. Obecnie jest stypendystą programu „Młoda Polska“. Jest nagradzany zarówno na konkursach kompozytorskich jak i jako koncertujący pianista, którego repertuar obejmuje niezwykle trudne technicznie i złożone formalnie kompozycje współczesne.
- „Haiku” na sopran, skrzypce, dzwonki i fortepian (2001),
- „Sonata” na fortepian (2002),
- „Pięć Utworów” na altówkę i fortepian (2003),
- „Sceny” na skrzypce i orkiestrę kameralną (2004)
- „Musica notturna” na taśmę (2004),
- „Przemiany” na wiolonczelę i zespół kameralny (2005),
- „Gry Dźwiękowe” na dwa fortepiany i czelestę (2005),
- „Etiudy Aleatoryczne” na dwa fortepiany (2006),
- „Recitativo, corale e arioso” na zespół kameralny (2006),
- „ Półdźwięki” na trzy zespoły smyczkowe (2007),
- „Piu niente” na marimbę solo (2008),
- „Muzyka lustrzana” na fortepian i elektronikę (2008)



